Łk 1, 26-38 „Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Ł

Czymże jest koniec, a czym początek? Jeżeli Ja jestem początkiem i końcem, to czy nie jest
to to samo? Zawsze jak coś się kończy, to zaczyna się nowy początek. Niemożliwy jest brak
następstwa po końcu. Nawet jak nic się nie dzieje po końcu, to jest to nowy początek, gdzie
nic nie ma miejsca. Jeżeli drogą umysłu człowiek potrafi zrozumieć, że tak naprawdę nie ma
końca zakończonego, bo po końcu zawsze jest nowy początek, to dlaczego często pod
wpływem rozumu głosi on, że nie ma nic po zakończeniu naszego życia? Nawet jeżeli
uznaje, że nie będzie istniał, to nie rozumuje on logicznie, bo jeżeli rzeczywiście miałoby to
miejsce, to będzie to również początkiem jego nieistnienia. Mój Ojciec jest Stworzycielem i
powołał Was do życia, dlatego Ja, będąc w nim, jestem początkiem. Po zakończeniu
Waszego żywota następuje nowy początek – początek życia wiecznego lub początek nicości.
Nicość nie jest brakiem istnienia, lecz otchłanią, w której nie słychać Waszych krzyków, bo
jeśli Wy jesteście w nicości i nicość Was otacza, to jakże ktoś, kto zaczął nowe życie, ma
usłyszeć Wasz głos? Ja jestem początkiem i końcem, dlatego przy końcu Waszego życia, jeśli
pozwolicie Mi być przy Was, następuje początek życia prawdziwego. Przechodzicie do
świata, gdzie nie ma końca i gdzie po końcu końca nie ma początku i trwa prawdziwe życie
wieczne. Natomiast kiedy nie jesteście przy Mnie, to po końcu Waszego żywota następuje
początek nie życia, lecz śmierci. Tam również nie ma końca, bo jak Ja jestem początkiem
życia, tak zły jest początkiem śmierci i nicości.

Był pewien żeglarz, który wypłynął na morze. Kiedy oddalił się od brzegu na taką odległość,
że nie widział nigdzie lądu, lecz wszędzie wodę, to zepsuł się jego kompas i miał problem,
aby trafić do portu. Jeżeli widział zawsze tę samą wodę i kompletnie nie wiedział, gdzie jest,
to gdzie można uznać początek i koniec wody, która znalazła się w morzu? Nie da się tego
określić, ponieważ można powiedzieć, że jest obszar morza, ale nie można określić początku
i końca wody w nim się znajdującej. Tak samo jest z królestwem niebieskim. Ono istnieje,
ale nie da się określić jego początku i końca, ponieważ tak jak w przypadku wody, która jest
zmaterializowana, nie można znaleźć jej początku i końca. Tak jest i z życiem wiecznym. Nie
znajdziesz jego początku ani końca. Ty jesteś żeglarzem, Twoje życie jest łódką, a Ja jestem
wiatrem, który zaprowadza Cię na wody bez końca. Kompas wskazuje drogę do innego
portu, gdzie można znaleźć koniec swojej żeglugi. Wiatr natomiast prowadzi żeglarza na
bezgraniczne obszary, gdzie życie jest nieskończone. Kompas jest wskazówką dla rozumu i
prowadzi w sferze skończonej. Niewidzialny wiatr natomiast prowadzi w obszar ducha, który
jest nieskończony. To porównanie jest próbą opisania życia nieskończonego na podstawie
rzeczy skończonych. Nie chodzi o to, że dla żeglarza nie jest korzystne, aby znaleźć się na
morzu z zepsutym kompasem i bez wiedzy, jak wrócić do domu. Po ludzku nie jest to dobra
sytuacja, ale często jest tak, że żyjąc tu, na ziemi i dając możliwość żeglugi z wiatrem,
pomimo tego, że nasza sytuacja nie jest do końca komfortowa, mamy szansę doświadczyć
obrazu życia wiecznego. Mój wiatr zawsze Cię doprowadzi w końcu do brzegu i póki żyjesz
tu na ziemi, zawsze przypłyniesz do portu, ale nie zawsze do tego, do którego wcześniej
planowałeś. Pamiętaj, że czasami dopiero przy ciężkim doświadczeniu, kiedy psuje się Twój
kompas, możesz doświadczyć świata nieskończonego. Nie analizuj tego, co Ci powiedziałem,
tylko przyjmuj, bo chcę Ci pokazać słowami i udowodnić, że nawet na podstawie rozumu
można dotrzeć do tego, że prawdziwie istnieje życie w królestwie niebieskim, które trwało,
trwa i będzie trwać bez końca.

Dodano przez admin